<title_newspaper="Przekrj"> 
<title_article="Valparaiso"> 
<author_1=Jarosaw Iwaszkiewicz>
<author_2=>
<language=pl> 
<style=press> 
<year="1953">
<month="6">
<date=1953-06-01>
<period=w> 
<status=1_obieg>
<support=paper>
W pewnym miejscu Ocean zatopi tutaj nadbrzen kordylier i wdar si do midzygrskiej doliny, tworzc dugie laguny. Zatopione pasmo, wynurzajc si swymi szczytami, tworzy podune archipelagi wysp. Tam jest podobno najpikniej, cho bardzo dziko. Niestety uroki tej krainy na zawsze zapewne pozostan dla mnie tylko echem opowiada moich przyjaci, przejtych wielkim entuzjazmem dla tych piknoci.
Jedyne, co jest dla mnie dostpne poza wspaniaym, ludnym i penym wdziku Santiago  to port stolicy, najwikszy port Ameryki Poudniowej na Pacyfiku  Valparaiso.
Santiago i Valparaiso licz w sumie okoo dwch i p miliona mieszkacw, to znaczy prawie poow oglnej liczby obywateli caego kraju. Spotykamy tutaj charakterystyczne dla caej Ameryki Poudniowej zjawisko: przeludnienie miast kosztem wsi, ucieczk do miast, ktre staj si chorobliwie olbrzymie. Tak Buenos Aires liczy przeszo trzy miliony mieszkacw, podczas gdy caa Argentyna ma ich zaledwie 14. Rzdy tych krajw staraj si zwalcza to zjawisko, zwaszcza w Argentynie przedsiwzito w tym celu do surowe kroki, ale na razie jeszcze wielkich rezultatw nie ma. Nawet budowa zakadw przemysowych na poudniu kraju (papiernie) nie wiele w tym wzgldzie zmienia.
Valparaiso jest wic olbrzymim portem rozsiadym na wzgrzach nad Oceanem Spokojnym, portem znanym z powieci i z opisw eglarskich wdrwek, jako jaki ostateczny cel rejsw okrtowych i rozbitych losw ludzkich. Niedawno jeszcze widziaem w Paryu sztuk Marcel Acharda noszc tytu Nous irons a Valparaiso! (Pojedziemy do Valparaiso!). Sztuczydo byo gupie  ale Valparaiso odgrywao w nim rol wymarzonego portu, w ktrym mona znale spokj i ocalenie.
Oczywicie z bliska Valparaiso wyglda zupenie inaczej.
</support> 
</status> 
</period> 
</date> 
</month> 
</year> 
</style> 
</language>
</author_2> 
</author_1> 
</title_article> 
</title_newspaper>

